sobota, 18 października 2014

Szeleszczę wśród liści, cicho, najciszej. Piszę wyznania w listach do siebie samej. Bo myśl wypisana, to nie ta sama, co wypowiedziana.

Ukochany szelest spustu migawki od Joanny.

środa, 8 października 2014

zgubność myśli nie pozwala słowa w spójne zdania poukładać wewnątrz cichych szuflad, pełnych od zapachu przeszłości i, ususzonych już, róż różowych, co kiedyś świat, oczami widziany, barwić miały. z(a)lały się smutki z uśmiechami w gąszczu czasowego maratonu egzystencjonalnych wspomnień. bycie dawniej, bycie teraz, o to jest pytanie, w którym szczelina wyobrażeń przyszłości spać nie daje.
słyszę szumów omamy, nie wiem kim jeste(ś)m(y)


 świeże emocje, D.

wtorek, 19 sierpnia 2014

ways of shadow

z bagażem doświadczeń na plecach i w sercu, w miejscu pięknego końca początkiem, w głębokich spacerach roziskrzonych od wspomnień, po środku drogi, nowe kwitną rozwiązania. nawet z dwóch plus dwóch zrobię pięciu, bądź dziesięciu, a nadziei nie opuszczę, choć daleko, tak daleko, mi do wierzeń pełnych słońc, z nadziei zbuduję dom...
cienie oswajając, kochając... 
zagram w światło.cieni grę.



 spontanicznie, Ł.

środa, 4 czerwca 2014

adult.hood

czuję brzemię nici dorosłości wokół intymnego s.pokoju. nić kołtunów z łez histerycznych i nadal gorzkich. wczoraj zabrano huśtawkę, dziś ciała beztroskę, jutro kolejny milimetr uśmiechu z warg i głębi oczu. w tle maska teorii, ukojenie i krycie nadziei w litrach ciepłego mleka lub prośbach wielu...
...do Pani przyszłości z obietnicami wszystkiego.