piątek, 7 lutego 2014

Chciałabym

w zwiewnej sukience latać jak motyl,

wysoko, wśród chmur, unosić się nad ziemią.
Z gracją, na ziemi, się poruszać,
z gracją się uśmiechać, z gracją oddychać.
Być lekką, jak piórko, by wędrować z powietrzem,
by współgrać z nim do końca życia.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Otchłań jest wirem głęboko czarnego koloru o słono-gorzkim zapachu łez
(kap-kap)
nawet poduszki są tam mokre, jakby od łez spływających po ściągniętych policzkach, wykonujących
(kap-kap)
krótkie skoki w dół

wsiąkając słono w materiał

piątek, 15 listopada 2013

palm show the soul

przepływam przez żyły, jak spadające i spływające dreszcze kropli zimnego deszczu na nagim ciele zarażające strachem od złości najczerwieńszym. tonę wśród wyrażeń, paradoksów i sprzeczności nawet na trzech frontach. szukam ujścia w brzegach kruchych, zimnych, bo bezkrwistych dłoni. najmniej czerwone, bo złości w nich nie ma, za delikatne na wrogość, lecz chłonące sam strach. drżące z zimna, bo krew nie przepływa, 
żyły zatamowane, tam nie dopływam.


fot. Natalia Pawlak
mua. Dominika Bartocha

wtorek, 15 października 2013

emptiness

gdzie się podziało, kiedy się nie działo, kiedy pustka oczy przepełniła, a oczy ślepe nie znając się na rzeczy pustką zaczęły patrzeć, jeszcze ślepej, jeszcze próżniej i bez białej laski, bez przyjaciela, co pomógłby krok za krokiem postawić.
bez.
beze mnie.
bez Ciebie.
bo się podziałeś, tam gdzieś dziać się nie miałeś, gdzie pustkę wyhodowałeś. 




niedziela, 1 września 2013

I love the sea




Nad brzegiem morza Ukochanego. Na koniec końców codziennych Słońc.
Gdzie się podział dopiero co rozpoczęty Sierpień?
A.